Stoppandemia, czyli wirtualna przestrzeń do przedstawiania sposobów, pomysłów i podpowiedzi na przezwyciężenie niebezpiecznych koronawirusów

Flaga Włoch Flaga Polski Flaga Niemiec Flaga Francji Flaga Wielkiej Brytanii Flaga Szwecji Flaga Czech

content marketing tematyczny

Stoppandemia w przetwórstwie

W przetwórstwie akurat powinno być lepiej. Tylko lody. Skąd wiadomo, że lody i sorbety na pewno są OK?

Ale tak bardzo poważnie: mam argument na to, że najbezpieczniejszym jest przetwórstwo domowe. Zwłaszcza, że jego pierwszym etapem jest mycie surowców.

przetwórstwo domowe, fot. RK

Na zdjęciu widać zwykły, dostępny w każdym sklepie spożywczym, słonecznik: w pierwszym kubku jest to słonecznik zalany wrzątkiem po 12 godzinach 'przebywania' w tej pierwszej wodzie, a w drugim – słonecznik wypłukany (dosłownie jak piasek rzeczny do domowego akwarium). Sporo się trzeba napracować, żeby jeść czysty słonecznik, a to tylko przykład. W każdym razie kto nie płucze, je to co widać w pierwszym kubku. Czy tu chodzi o ekologię? Naprawdę na tym etapie nie sposób powiedzieć. Ale czy ten słonecznik jest rzeczywiście aż tak brudny? Też tego nie wiem. To by trzeba było badać, co jest w składzie tej ciemnej wody. Może pyły smogowe, może naturalne substancje oleiste, może pestycydy lub jakieś zupełnie nowe substancje, które powstały w wyniku jakiś reakcji chemicznych, które następnie człowiek zjada. Jeśli to człowiek zjada, jaki to ma wpływ na jego chemię, na pracę jego hormonów (endorfin, adrenaliny, testosteronu itd)? Może coś z 'tych rzeczy' sprawia, że niektórzy robią się bardziej gniewliwi, niż to wynika z ich naturalnej osobowości, wychodzą na ulicę, niszczą dystans społeczny i powiększają ryzyko zachorowania na covid-19. Przecież są zagrożeniem dla zdrowia, a czasem i życia, naszego.

powrót na stronę startową